Impreza była świetna . Zdziwiło mnie to że chłopcy nie tknęli alkoholu. Do domu wróciliśmy około 1 . Wybawiłam się ! Była sobota , cały dzień wolny . Ciekawe co tam u Nathana .
Rozmyślania przerwał mi sms .
Nathan
Masz jakieś plany na popołudnie ?
Ja
Jeszcze nie.
Nathan
Spotkajmy się pod Hyde Park o 14.
Ja
Świetnie
Wstałam z kanapy i ruszyłam w stronę garderoby . Wybrałam zestaw .
Mamy koniec listopada . Niedługo święta , cieszę się wreszcie zobaczę rodziców . Zeszłam do garażu . Wsiadłam do samochodu . Pół godziny później byłam na miejscu .
Nathan
Idź w stronę stawu.
Jak było napisane tak zrobiłam . Po chwili dostałam kolejnego sms'a .
Nathan
Podejdź do drugiej ławki od lewej.
Na ławce leżała czerwona róża z kartką z moim imieniem . Jaki on jest słodki i kochany. Nagle ktoś zasłonił mi oczy.
-Kto to ?
-Em...Nathan?-powiedziałam
-Zgadłaś !-powiedział Nathan
Po chwili nasze usta złączyły się w pocałunku.
-Kocham cię!-powiedziałam
-Ja ciebie bardziej!-powiedział
-Nie bo ja!
-Ja ! - powiedział i zaczął mnie łaskotać
-Nath ty debilu tu są ludzie!-powiedziałam
-No i co z tego!?-powiedział
Mimo, że byliśmy parą byliśmy dobrymi przyjaciółmi.Nie myślałam nigdy o tym , że moim chłopakiem będzie znana gwiazda , na którego widok wszystkie dziewczyny mdleją. Gdy chłopak zaprzestał łaskotanie mnie przewróciłam go na stertę liści i zaczęłam się śmiać.
-Gab!-powiedział
-Co?Czekaj zrobię ci zdjęcie.-powiedziałam ciągle się śmiejąc . Nie długo potem wylądowałam obok niego.
-Ej!-krzyknęłam
-No co?-powiedział śmiejąc się . Po chwili cmoknął mnie w usta.
-Goń mnie !- powiedziałam i zaczęłam biec wokół stawu . Zauważyłam, że nigdzie nie ma mojego chłopaka.
-Mam cię!-powiedział i pocałował mnie . Wziął mnie za rękę i spacerowaliśmy alejkami parku .
-Nie zimno ci?-zapytał
Ja tylko się uśmiechnęłam a on objął mnie swoim ramieniem.
-Nawet nie wiesz ile dajesz mi szczęścia.Zamieniłeś moje szare życie w kolorowe.
-Ty za to zamieniłaś moje na lepsze.-powiedział i pocałował mnie.Odwzajemniłam jego pocałunek.Oderwaliśmy się od siebie i wróciliśmy do spaceru.Nim się obejrzeliśmy było już ciemno.
-Idziemy do kawiarni?-zapytał
-Jasne.-powiedziałam
Zamówiliśmy po czekoladzie z bitą śmietaną. Gdy przyszło zapłacić wyprzedził mnie Nath. Nie nawidzę gdy ktoś za mnie płaci .
-Co teraz robimy?-zapytałam
-Tom mówił że robi dziś wieczór filmowy jak chcesz to możemy iść.-powiedział
-Dobra.-powiedziałam
-Jeszcze jedna sprawa. Liczę ,że przyjechałaś samochodem bo mnie przywiózł Max.-powiedział
-Nathan przyjechałam samochodem.-powiedziałam
-------------------------------------------------------------------------------------
Jak podoba się rozdział ?
Mi średnio.
Liczę na komentarze.
Do nn :***
