czwartek, 19 czerwca 2014

Rozdział 7 "No ja myślę ! Wracając do wczorajszego "

PIĄTEK 
Dziś jest dzień gali . Nie szłyśmy do pracy , Kelsey i Nareesha miały do nas przyjść . Ubrałam się w czarne legginsy i niebieską bluzę a włosy związałam w kitkę . Zeszłam na dół by zrobić jakieś śniadanie ale Kate mnie wyprzedziła na stole leżał  stos naleśników . Siedziała i zajadała .
-O której mają przyjść dziewczyny? - zapytała
-Jest 10 .00 więc za godzinę . - powiedziałam
-No to jeszcze zdążymy co nie co ogarnąć . - powiedziała
-A jak układa ci się z Max'em ? - zapytałam
-Dobrze . Gala jest o 19.00 więc wyjeżdżamy o 18.00 . - powiedziała
-Czyim samochodem ,  możemy moim ? - powiedziałam
-Spoko . - powiedziała
Po zjedzeniu śniadania i posprzątaniu domu , usłyszałyśmy puknie . Kate poszła otworzyć drzwi .
-Hej dziewczyny ! - krzyknęła Kels
-Hej ! - krzyknęłam
-Chodźcie do salonu ! - powiedziała Kate
Po skończonych przygotowaniach wyjechałyśmy z domu . Na miejscu chłopcy już na nas czekali . Pierwsza wyszła Kels , potem Naree, Kate i ja . 
-Wooow ! - krzyknął Max i pocałował Kate 
-Pięknie wyglądasz Gabrielle ! - powiedziała Nathan i przytulił mnie 
-Dziękuję ! - powiedziałam 
Nathan wziął mnie pod rękę i weszliśmy do budynku , w którym miała odbyć się gala .
Perspektywa Kate
Weszliśmy do budynku . Od razu przyczepili się paparazzi , no czego ja się spodziewałam że pozwolą mi spokojnie przejść .
-Max , co łączy cię z twoją towarzyszką ? Kim jest ? - powiedziała jakaś dziennikarka
-Kate , ujawniamy się ? - powiedział cicho do mnie
-Tego nie będzie dało się ukryć , prędzej czy później i tak się o nas dowiedzą . - powiedziałam
-To jest Kate McLevis moja  dziewczyna . - powiedział
-Jak długo jesteście razem ? - powiedziała reporterka
-Około tygodnia . - powiedziałam
Perspektywa Gabrielle 
Tak jak do Kate i Max'a przyczepili się do nas reporterzy , ale nie było ich tak dużo jak u innych .
- Nathan , przedstaw nam swoją piękną towarzyszkę ! - powiedział jakiś reporter
-To moja przyjaciółka Gabrielle McLevis . - powiedział Nathan
- Pani Gabrielle , co cię łączy z Kate McLevis ? - powiedziała jakaś reporterka 
-To moja siostra . -powiedziałam
-Ile się znacie ? - zapytał kolejny reporter
-Chodźmy już ! - powiedział Nath
Poszliśmy do reszty , wszyscy się śmiali lub o czymś rozmawiali . Po chwili  podeszła do mnie Britney  Spears .
-Witaj ! - powiedziała
-Hej !- powiedziałam 
-Jestem Britney , a ty jesteś pewnie Gabrielle McLevis ? - powiedziała
-Tak , miło mi cię poznać ! - powiedziałam
-Pracowałam kiedyś z twoimi rodzicami . - powiedziała
-Na prawdę ! - powiedziałam 
-Tak ! Dobra to już będę lecieć ! Cześć , miło było cię poznać ! - powiedziała 
-Pa ! - powiedziałam
2 godziny później 
Wyszłam do ogrodu za budynkiem . Nie wiem po co Nath kazał mi tu przychodzić .
-Jednak przyszłaś ! - powiedział i uśmiechnął się
-No tak ! Mówiłeś że chcesz mi coś powiedzieć ! - powiedziałam
-No boo ... ja . Od razu gdy znalazłem cię leżącą w tym magazynie , zakochałem się w tobie . Czy uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją dziewczyną ? - powiedział 
Do oczu zaczęły napływać mi łzy . Też się w nim zakochałam , ale on jest gwiazdą , wyjedzie zapomni o mnie . Zrani mnie tak jak Jack . Nie chcę przeżywać tego po raz drugi . Raz się żyje i nie chcę go zmarnować na płacz po złamanym sercu! 
-Nathan , ja przepraszam , nie mogę ! - wyszeptałam i uciekłam
Nie zważałam na nic tylko biegłam . 
Perspektywa Nathana 
Po tym co powiedziała , załamałem się . Pobiegłem za nią . Po chwili zgubiłem ją .
-Coś ty jej zrobił ! - krzyknęła Kate
-Nic . - powiedziałem 
-To dlaczego płacze ! - krzyknęła Kate
-Ja jej wyznałem miłość ! - powiedziałem
- Aha , daj jej trochę czasu , musi sobie to wszystko poukładać . - powiedziała
-Dzięki . - powiedziałem
Perspektywa Gabrielle 
Weszłam do domu . Przebrałam się w dresy i jakąś koszulkę . Wyjęłam z szafy czekoladę , żelki i colę .       Z salonu wzięłam jakąś  komedię romantyczną i poszłam z tym na górę . Nie mogłam oglądać gdyż ciągle płakałam . Jak mogłam go tak zranić , pewnie nie chce mnie już widzieć . No tak mam bardzo popaprane życie . Może rzucę myślami do wydarzenia z przed roku . 
Rok po wyjeździe rodziców do Stanów do naszej szkoły zaczął chodzić do mojej szkoły przystojny chłopak . Byłam popularna no jak rodzice są właścicielami wytwórni muzycznej to jak kogoś takiego nie "lubić" . Rodzice Jack'a byli właścicielami teatru . Dobrze się dogadywaliśmy , wkrótce poprosił mnie o chodzenie . U mojej "przyjaciółki " była domówka . Wszyscy świetnie się bawili . Po chwili Jack zaproponował mi żebyśmy poszli do jego domu . Wiedziałam do czego zmierza . Nie zgodziłam się . Po około godzinie chciałam porozmawiać z "przyjaciółką " . Poszłam do jej pokoju , to co tam zauważyłam zwaliło mnie z nóg . Jack spał z moją "przyjaciółką" . Na drugi dzień każdy mówił mi jaka byłam głupia . Wszyscy się ode mnie odwrócili .... Od tej pory nie ufam ludziom .
Po rozmyślaniach poszłam spać .
***
Rano obudziła mnie gra na fortepianie , kto normalny gra o 6.00 rano w sobotę , trudno muszę tego kogoś uciszyć . Wyszłam na balkon . Na moim podwórku stał Nathan Sykes ten któremu dałam wczoraj kosza .
Zaczął grać Show me love . Kocham tą piosenkę ! Zaczęłam śpiewać razem z nim . Po zakończonej piosence  . Nathan coś powiedział...
-Gabrielle , tak łatwo się nie poddam ! Będę tu stał ! - powiedział
-Nawet jak Zadzwonię na policję ? - powiedziałam
-Nawet ! - powiedział 
-Oj , żartowałam ! - powiedziałam
-No ja myślę ! Wracając do wczorajszego ... - powiedział 
-Nathan zostanę twoja dziewczyną pod jednym warunkiem , ty nigdy mnie nie zranisz ! - powiedziałam
.....
______________________________________________________________
No i jak podoba się rozdział ? Dla mnie słaby , jakoś weny nie mam :( Liczę na komentarze !




2 komentarze:

  1. Ojjjjjjjeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeejjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj!!
    Smutek mi się włączył na chwilę :((((((((((
    Ej, mg to dłużej przeciągnąć!!
    Zdecydowanie najlepszy rozdział do tej pory.
    Takie, że CZUDO o.O
    Loff
    Kc
    Ily
    Do nn <3

    OdpowiedzUsuń